Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czarne chmury nad ministrem sportu rządu PO

Dodano: 01/03/2016 - Numer 1357 - 01.03.2016
fot. Piotr Galant / Gazeta Polska
fot. Piotr Galant / Gazeta Polska
KRYMINAŁ \ Szef Ministerstwa Sportu rządu PO-PSL Andrzej B. jest podejrzewany o popełnienie sześciu przestępstw polegających na poświadczeniu nieprawdy w oświadczeniach majątkowych. W poniedziałek rano agenci CBA dokonali przeszukania w domu barona PO. Andrzej B. był baronem Platformy Obywatelskiej w Łódzkiem, ministrem sportu w rządach Donalda Tuska i Ewy Kopacz, pełnił także funkcję sekretarza generalnego PO. B. nie został zatrzymany. Wczoraj funkcjonariusze CBA przeszukali dom polityka. Szukali m.in. dokumentów zakupu drogiej biżuterii i ekskluzywnych wyjazdów zagranicznych. Funkcjonariusze zabezpieczyli też twarde dyski komputerów znajdujących się w domu b. ministra. Centralne Biuro wydało komunikat, w którym poinformowało, że łódzka delegatura CBA wszczęła własne dochodzenie dotyczące oświadczeń majątkowych B. za lata 2010–2015. W wyniku tego postępowania agenci ustalili, że w kolejnych oświadczeniach były minister miał zaniżać dochody nawet o ok. 85 tys. zł. I nie wykazywać majątku wspólnego z żoną. Warto dodać, że sprawdzanie oświadczeń jest ustawowym obowiązkiem Biura. Już przed rokiem CBA zajęło się oświadczeniami majątkowymi z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Właśnie kwestia oświadczeń majątkowych B. spowodowała jego problemy przed wyborami parlamentarnymi w 2015 r. Początkowo PO planowała przesunięcie go z list łódzkich PO do innego województwa, a ostatecznie wycofała go z grona swoich kandydatów do parlamentu. Od połowy zeszłego roku toczyło się w CBA postępowanie wobec Andrzeja B. Dotyczyło trzech kwestii. Nieujawnienia konta bankowego, zaniżania ceny luksusowego samochodu, jak i niewykazania w oświadczeniu majątkowym działki. Miał on sprzedać ją swojej córce, jednak CBA uznaje, że transakcja mogła być fikcyjna. Polityk podkreślał, że nie podpisał protokołu CBA i nie zgadzał się z zastrzeżeniami Biura. B. zaprzecza, by świadomie łamał prawo. Niezgodność oświadczeń z faktami nazywa błędami technicznymi. Prowadzone obecnie dochodzenie dotyczy oświadczeń majątkowych B.z lat 2010–2014. Umyślne poświadczenie nieprawdy w oświadczeniu majątkowym jest przestępstwem. Za zarzuty, jakie postawiono znanej twarzy PO, grozi do pięciu lat więzienia.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze