Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Inflacja w roli głównej

Dodano: 02/05/2019 - numer 2317 - 02.05.2019
WALUTY \ Wtorek po stronie walut europejskich. Bardzo mocny funt. Wyraźne umocnienie złotego i euro. Nad Wisłą rośnie inflacja. W Niemczech też.
Krótszy, przynajmniej dla polskich inwestorów, tydzień rozpoczął się od sporych zmian na rynku walutowym. Główna para rynku umocniła się w poniedziałek o ponad 0,3 proc., choć jeszcze o godz. 16 znajdowała się na niewielkim minusie. Euro zaczęło rosnąć być może ze względu na to, że się spodziewano, że w środę Fed nie dokona żadnej zmiany w poziomie stop procentowych. Także fakt, że dochody Amerykanów rosną wolniej, mógł mieć wpływ na kurs waluty. Oczywiście w dłuższym ujęciu nie znaczy to zbyt wiele, bo poniedziałkowy kurs 1,1184 USD to ponad 2,4 proc. mniej niż w grudniu i przeszło 7 proc. mniej niż rok temu. W poniedziałek znacznie zyskały także funt, rubel, dolar australijski czy nasza waluta. Pewnym zaskoczeniem był słaby odczyt franka, który nadal znajduje się blisko wartości 1,02 CHF za dolara.
Wtorkowy poranek przyniósł tylko nieznaczne osłabienie eurowaluty, która tuż przed godz. 9 traciła 0,05 proc., a do łask inwestorów wróciły jen i frank zyskujące do dolara. Jednak to jen prezentował się lepiej, umacniając się (przy braku notowań na tokijskim parkiecie) o ponad 0,2 proc. Słaby dzień miała waluta australijska tracąca ponad 0,3 proc. Za dolara australijskiego płacono mniej niż 0,704 USD, co oznaczało, że coraz bardziej realny jest spadek poniżej 0,7 USD. A to najniższy kurs w tym roku. Druga część zmagań poprawiła jednak odczyt waluty z Australii, która zamknęła dzień spadkiem o 0,11 proc. do amerykańskiej.
Dla złotego wydarzeniem dnia, a być może całego miesiąca była publikacja danych o kwietniowej inflacji. Ta w kwietniu wyniosła 2,2 proc. w ujęciu rocznym, co znacznie przekroczyło wstępne prognozy analityków. Cel inflacyjny ustalony przez RPP to 2,5 proc. i do jego osiągnięcia brakuje już bardzo niewiele. Reakcja złotego to oczywiście umocnienie naszej waluty do dolara i w ciągu 6 godz. złoty zyskał ponad 2,5 grosza. A to bardzo dużo. Za dolara płacono mniej niż 3,816 PLN, czyli najmniej od 24 kwietnia. Być może taka wysoka inflacja wpłynie na zmianę polityki w zakresie stóp procentowych i jej podwyżkę. Na razie to jednak tylko spekulacje. Bilans dnia dla naszej waluty to wzrost aż o 0,45 proc. Wczorajszy poranek przy zdecydowanie mniejszej aktywności inwestorów (przerwa giełdowa w Europie) przyniósł już tylko symboliczne umocnienie złotego.
Euro zamknęło dzień wzrostem o prawie 0,3 proc., co wsparła rosnąca w Europie inflacja, a to być może jest sygnałem, że polityka ECB ulegnie w niedalekiej przyszłości pewnej zmianie. Dane opublikowane o godz. 14 dla Niemiec wskazały na wzrost inflacji do poziomu 2 proc. (analitycy oczekiwali poziomu 1,5 proc.).
Bardzo dobrze pomimo braku danych zaprezentował się funt brytyjski, który się umocnił o 0,8 proc., pokonując poziom 1,300 USD. Wzrost kursu waluty z Wysp rozpoczął się tuż po godz. 8, ale nie towarzyszyły temu zmiany kursów innych walut.
Niezbyt istotny dla rynków węgierski forint nie doczekał się w czwartek zmiany w poziome stóp procentowych. Te nad Dunajem nadal wynoszą 0,9 proc. Waluta poniekąd zareagowała na decyzje bankowców, bo po godz. 14 (moment ogłoszenia) zmieniła kierunek i zaczęła tracić do dolara, kończąc dzień umocnieniem jedynie o 0,1 proc. Co ciekawe, podobne zmiany notował rubel, choć tu temat stóp nie wystąpił, a waluta zakończyła dzień na minusie względem dolara.
Czwartkowy poranek podobnie jak i dla euro był bardzo spokojny i po godz. 8 waluta notowała tylko symboliczne umocnienie. Wyjątkiem na walutowej mapie był dolar nowozelandzki tracący do amerykańskiego aż 0,3 proc. A to znak, że fatalny trend rozpoczęty w połowie marca nie ulega jak na razie zmianie.
Czwartek to decyzja o stopach procentowych w Wielkiej Brytanii. Do zmiany raczej nie dojdzie, ale rosnąca w strefie euro inflacja może wpłynąć na wynik głosowania. Zwłaszcza że we środę z tym samym tematem zmierzyli się członkowie Rezerwy Federalnej.
 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze