Emocje rządzą rynkiem

SUROWCE \ Ropa brent spadła poniżej 50 dol. Dane gospodarcze były na drugim planie. Gorszy tydzień miały metale przemysłowe. Złoto niespodziewanie traciło. Obraz notowań ropy naftowej jest chyba najlepszym potwierdzeniem, że sytuacja nie jest najlepsza. Gatunek brent od poniedziałku do czwartku sukcesywnie tracił na wartości, notując kolejne minima. W czwartek w południe baryłka kosztowała mniej niż 51,5 dol. Oznacza to, że w tym roku ropa straciła już ponad 20 proc. Druga część dnia wraz z osłabieniem w Stanach Zjednoczonych przyniosła kolejne, ale tym razem nieznaczne spadki. Inwestorzy otrzymali dane o amerykańskim PKB w IV kwartale, a gorsze odczyty nie były oczywiście wsparciem dla ropy. Piątek rozpoczął się od kolejnego ruchu w dół. Jeszcze przed godz. 8 paliwo traciło ok. 2 proc. i było blisko spadku poniżej 50 dol. Oznaczało to kolejne minimum – ropa brent była najtańsza od ponad 2,5 roku. Wpływ epidemii koronawirusa był tak silny, że nawet dane o zapasach (spadek wg Departamentu Energii) przeszły w czwartek niezauważenie. Bardzo ciekawie prezentowały się notowania złota. Metal będący rezerwowym aktywem tydzień rozpoczął kursem 1648 dol. W czwartek złoto było nawet tańsze. W piątkowy poranek metal znowu tracił i za uncję płacono mniej niż 1640 dol. Obraz rynku metali przemysłowych był równie przygnębiający co ropy naftowej czy węgla kamiennego (tona węgla w Rotterdamie nadal kosztuje poniżej 50 dol.) i najważniejsze metale przemysłowe notowały w piątek o poranku kolejne straty. W tygodniowym ujęciu kurs niklu spadł o prawie 3 proc., a podobne wyniki notowały miedź i aluminium. Indeks DJIM po godz. 9 notował wynik poniżej 109 pkt. A to najgorszy rezultat od ponad trzech lat. Niepewny obraz giełdowych parkietów nie miał znaczącego wpływu na ropę czy miedź. Paliwo walczyło o utrzymanie kursu powyżej 50 dol., choć spadek o 2 proc. wskazywał, że droga do zielonego koloru jest bardzo daleka. Funt miedzi kosztował 2,53 dol. Złoto przed godz. 10 kosztowało mniej niż 1630 dol. za uncję, co oznaczało spadek o ponad 0,5 proc. O godz. 11 obraz Europy nie mógł być żadnym wsparciem dla ropy. Paliwo brent znalazło się poniżej 50 dol. Na minusie był także pallad, jednak obraz metalu w ostatnich dniach był zmienny. W ciągu pięciu dni zyskał ponad 1,8 proc., a gdyby nie wczorajszy spadek o 2 proc., wynik byłby znacznie lepszy. Kurs metalu spadł jednak do 2660 dol., choć jeszcze w czwartek za uncję płacono 2790 dol. Podobnie prezentuje się notowana w segmencie soft kawa. W czwartek ziarna kosztowały ponad 1,1 dol. i był to najlepszy kurs od dwóch tygodni. W południe nie było wielu powodów do optymizmu. Pozytywnym sygnałem było odreagowanie ropy, która znowu znalazła się powyżej 50 dol. Zmianę zanotowały także metale przemysłowe, jednak indeks CRB znajdował się poniżej 160 pkt. A tak źle nie było od prawie czterech lat. 

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl

W tym numerze