Co zostanie po „rewolucji róż”

GRUZJA \ WYBORY PREZYDENCKIE W ATMOSFERZE POLITYCZNEJ NAGONKI W przyszłą niedzielę Gruzini udadzą się do urn, by wybrać nowego prezydenta. Od wyniku wyborów zależy przetrwanie obozu politycznego Micheila Saakaszwilego. Kraj zaś będzie musiał się zmierzyć z wieloma wyzwaniami – narastającymi prowokacjami ze strony Rosji oraz zbliżeniem z Unią Europejską. Olga Alehno Wyścig o fotel prezydencki rozpoczął się nieoficjalnie już po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych 1 października 2012 r. Wówczas po dziewięciu latach rządów Zjednoczony Ruch Narodowy (ZRN), partia prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego powstała w 2003 r. w wyniku tzw. rewolucji róż, przeszedł do opozycji, ustępując miejsca Gruzińskiemu Marzeniu (GM) ugrupowaniu oligarchy Bidziny Iwaniszwilego. Następne miesiące
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gpcodziennie.pl