Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Zbrodniarz śpi spokojnie

Dodano: 21/08/2015 - Numer 1197 - 21.08.2015
Proces komunistycznego gen. Czesława Kiszczaka oskarżonego o spowodowanie pacyfikacji kopalni „Wujek” w 1981 r., podczas której zamordowano 9 górników, nie może zostać wznowiony przed Sądem Okręgowym w Warszawie. To dlatego, że biegli nie przesłali w terminie opinii o stanie zdrowia oskarżonego. Zachowanie biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego jest tym bardziej zdumiewające, że ci sami biegli po zbadaniu Kiszczaka wydali opinię dopuszczającą prowadzenie wobec niego innego procesu przed sądem apelacyjnym. Został on w nim w czerwcu br. ostatecznie prawomocnie skazany za nielegalne wprowadzenie stanu wojennego. Sąd Okręgowy w Warszawie czeka na opinię biegłych z Gdańska od maja. Medycy zostali wezwani przez sąd do wydania ekspertyzy najpóźniej w lipcu. Mimo to gdańscy specjaliści zwlekają z przesłaniem jej do sądu. Nie odpowiadają też na wezwanie sądu o podanie powodów niewykonania poleceń sądu. Warto przypomnieć, że lekarze z Gdańska badali Kiszczaka w grudniu 2014 r. Jak poinformowała nas sekcja prasowa SO, o opinię na potrzebę procesu w I instancji sąd wystąpił ze względu na inne reguły takich procesów niż w apelacji i wymaganą większą aktywność oskarżonego. – Dla nas, uczestników strajków w kopalni „Wujek” to nic nowego. Obserwujemy uchylanie się od osądzenia win Kiszczaka już 25 lat, tyle czasu minęło od oskarżenia go przez prokuraturę – mówi nam Krzysztof Pluszczyk, uczestnik strajku z 1981 r. w kopalni „Wujek”, wiceprzewodniczący Społecznego Komitetu Pamięci Górników KWK „Wujek” w Katowicach Poległych 16 grudnia 1981 r. Pluszczyk dodaje, że po wyłączeniu sprawy Kiszczaka z procesu winnych śmierci górników i przeniesieniu jej z Katowic do Warszawy zawężono akt oskarżenia. Teraz Kiszczak ma odpowiadać nie za spowodowanie śmierci górników, lecz jedynie za wysłanie szyfrogramu zezwalającego na użycie broni dowódcom pacyfikującym strajkujących – mówi Pluszczyk. – Jesteśmy niestety pewni, że nieosądzanie zbrodni komunistycznych to celowa polityka państwa, które zwodzi nas, że żyjemy w nowych warunkach, w demokracji. Przy Okrągłym Stole bądź w Magdalence Kiszczakowi dano gwarancje nietykalności – podsumowuje Pluszczyk. O stan zdrowia b. szefa MSW PRL u zapytaliśmy jego mecenasa Grzegorza Majewskiego. Adwokat stwierdził, że Kiszczak ostatnio był w szpitalu. Zapowiedział też kasację od prawomocnego wyroku skazującego komunistycznego generała za wprowadzenie stanu wojennego.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze