Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Literaci, dziennikarze, esbecy

Dodano: 30/10/2015 - Numer 1257 - 30.10.2015
W 1956 r. niejaki Marian Kozłowski wydał powieść „Droga przez front”. Nie znajdziemy w niej żadnych sygnałów dokonującej się w kraju odwilży. Książka głęboko tkwi w stalinizmie, jej autora interesują tylko dwie sprawy – gloryfikacja Polskiej Partii Robotniczej i bezpieki oraz kompromitacja Mikołajczykowskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego i podziemia zbrojnego działającego na Podhalu po kapitulacji Niemiec. W opisanych w „Drodze przez front” biurach krakowskiego i nowotarskiego UB sporo rozmawia się o „bandycie” – Józefie Kurasiu „Ogniu”. Ale w utworze to nie „waksmundzki watażka” stanowi główny problem lokalnych komunistów. O wiele większe zagrożenie stanowią dla nich silne wpływy opozycyjnego PSL u na południu Polski, co nie rokowało im dobrze w perspektywie zbliżających się
     

14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze