Mocne uderzenie

Dodano: 10/09/2016 - numer 1519 - 10.09.2016
GIEŁDA \ Na GPW spadki. Obawy o rating robią swoje. Ale w Europie i USA nastroje rynkowe też nie były rewelacyjne.
Ostatnia w tygodniu sesja rozpoczęła się od kontynuacji czwartkowych spadków. Główny indeks parkietu otworzył się na lekkim minusie, później przez chwilę nawet zwyżkował, ale podaż wzięła górę i przed godz. 11 spadek jego wartości wynosił ponad 0,6 proc.
Europa przed południem także nie wyglądała najlepiej. DAX30 był na minusie i jakkolwiek podnosił nieznacznie swoje notowania, to do czwartkowego szczytu brakowało mu bardzo dużo. Z głównych rynków zwyżkował jedynie parkiet w Madrycie, a cały mijający tydzień był dla niego bardzo udany.
Warszawa przed godz. 11, obok rosyjskiego RTS (tracącego wtedy ponad 1,3 proc. i spadającego poniżej 1000 pkt.), notowała najwyższe w Europie spadki. Sytuacja tradycyjnie lepiej prezentowała się dla średnich i małych spółek. Indeksy co prawda tu także były na minusie, ale kilka spółek wyraźnie zyskiwało na wartości. JSW drożało o prawie 2 proc., o ponad 1,3 proc. zwyżkowały walory GTC, a w segmencie małych spółek dobrze prezentowało się ABC Data. Obroty na rynku były niewielkie, a po dwóch godzinach handlu największe były dla tracącego 1,5 proc. KGHM‑u.
W kilku krajach podano wczoraj dane na temat produkcji przemysłowej. Francja nie zachwyciła, a fatalny wynik Słowacji ze spadkiem produkcji na poziomie 14 proc. na pewno wpłynęły na koniunkturę w regionie.
Po południu na GPW niestety jeszcze gorzej, a indeks WIG20 spadł do poziomu 1770 punktów. W dół kierowały go spadki energetyki, banków czy też sektora paliwowego. De facto to 18 spółek traciło na wartości, a na plusie były jedynie LPP i Cyfrowy Polsat, choć były to tylko symboliczne wzrosty. Spadki w Warszawie, a przynajmniej ich siła, to być może obawy przed decyzją agencji ratingowej, a także wpływ pozostającej na minusie Europy (choć tu spadki były mniejsze). Zdaniem analityków, Moody`s obniży nieznacznie nasz rating, a ta decyzja była już zapewne wpisana w scenariusz rynku. Spadki tak mocne na koniec tygodnia pokazują słabość parkietu, a także sugerują, że duże firmy mogą mieć mniejszy potencjał wzrostowy niż mniejsze podmioty.
Po godz. 13 na parkiecie nadal kiepsko i na pewno pomaga temu Europa, która była coraz niżej. W Londynie, gdzie FTSE100 tracił 0,3 proc., zniżkowały BP i Royal Dutch, choć spadki nie były zbyt silne.
Warszawa po godz. 15 coraz bardziej na czerwono, WiG20 zanurkował poniżej 1760 punktów (cała dwudziestka była na minusie), a indeksy mniejszych spółek notowały wyraźnie mniejsze spadki. To wszystko, co działo się na naszym parkiecie, to już europejskie spadki powiększone o kiepskie dane ze świata i obawy o rating.
Amerykańskie otwarcie, gdzie DJIA otworzył się 0,75 proc. na minusie, a Nasdaq Composite tracił 0,72 proc., także nie pomogło Europie.
     

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze