Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Nic nowego w kwestii stóp

Dodano: 26/09/2016 - numer 1532 - 26.09.2016
WALUTY \ Tydzień, który miał być przełomem, nie zmienił niczego. Banki centralne bez decyzji. Euro na plusie, a funt znowu stracił.
Brak zmian – tak można by pokrótce opisać cały ubiegły tydzień. To oczywiście przesada i wielki skrót, ale główne wydarzenie tygodnia, jakim było posiedzenie Fed, nie wniosło nic nowego. Także drugie znaczące spotkanie w Tokio niczego nie zmieniło. Stopy bez zmian, co tylko pokazuje skalę niepewności i w pewnym stopniu bezradności decydentów. Banki centralne nie mają pomysłu, jak rozruszać gospodarkę światową. Brak zmian to także silna obawa o kursy walutowe. Bo rzeczywiście jest się czym martwić. EUR/USD od dawna porusza się w wąskim przedziale wahań. O ile w 2015 r. najniższy kurs tej pary to 1,0461, a najwyższy to ponad 1,2101, a więc różnica wynosiła ponad 1600 pipsów, to w bieżącym roku jak na razie jest ona na poziomie 900 pipsów. Czołowa para nie ma jednego kierunku i od pewnego czasu waha się w granicach 1,100–1,1400.
EUR/USD nie ma określonego trendu, a ostatni tydzień i niewielka zmiana mniejsza niż 0,7 pokrótce jest tego wyraźnym dowodem. Określenie przyszłego trendu jest trudne także dlatego, że coraz większy wpływ mają decyzje banków centralnych. Decyzje, których nie ma…
Inaczej zachowywał się jen. Waluta z Dalekiego Wschodu w dalszym ciągu utrzymuje mocny kurs, a środa niewiele tu zmieniła. Po chwilowym wyraźnym osłabieniu przyszło mocne umocnienie wobec dolara, w nieznacznym stopniu skorygowane w ciągu kolejnych dwóch dni. W efekcie w ciągu tygodnia jen zyskał do dolara ponad 1,2 proc. Waluta ta umocniła się także wobec euro, zyskując 0,58 proc., a w środę była bliska poziomu 112 jenów za jedno euro.
Funt brytyjski także nie może tego okresu zaliczyć do udanych. Tydzień zakończył ze stratą wobec dolara. Niedużą, bo 0,34 proc., ale para GBP/USD była kwotowana poniżej 1,3000, a w piątek funt stracił prawie 0,9 proc. Po raz kolejny widać, że Brexit działa szczególnie mocno na rynku walutowym i pomimo pozytywnych danych z gospodarki funt nie potrafi się umocnić.
Kanadyjski dolar w tygodniu zyskał wobec dolara amerykańskiego, ale cały ten symboliczny wzrost zawdzięcza środzie i zwyżce po posiedzeniu Fed. Podobnie jak w wypadku funta ostatni dzień był bardzo trudny, bo CAD straciło ponad 0,9 proc. Zdaniem analityków znaczący wpływ na sytuację miały dane z gospodarki kanadyjskiej. Osłabienie, i to silne, wobec prognoz sprzedaży detalicznej, która spada już drugi miesiąc z rzędu, pokazuje, że nie wszystko działa tak, jak zakładali analitycy.  Długoterminowy kurs waluty z Kanady nie jest zbyt czytelny, bo w ostatnich trzech miesiącach CAD stracił do dolara prawie 4 proc. Oczywiście z perspektywy kursów z początku roku CAD nadal jest mocno do przodu.
Z nieco egzotycznych par walutowych ciekawie zaprezentowały się pary AUD/USD i NZD/USD. Dolar australijski zyskał, i to mocno, bo 1,7 proc., natomiast kiwi w tygodniu straciło 0,35 proc. wobec waluty amerykańskiej. Prosty i potwierdzony wniosek o mocnym kursie, bo ponad 2-proc. waluty nowozelandzkiej do „aussie”, znalazł oczywiście potwierdzenie w notowaniach rynkowych.
Tydzień był bardzo udany dla franka szwajcarskiego. Ponad 1,1 proc. zyskał do dolara, a mocny okazał się także wobec funta – jego wzrost wyniósł 1,4 proc. Na rynku walutowym interesująca wielu para CHF/PLN zwyżkowała znacznie mniej, bo tylko 0,25 proc. Nasz złoty zyskał bowiem wobec dolara i euro.
Zakończony tydzień nie wniósł nic nowego do sytuacji rynkowej. Dziś odbędzie się debata kandydatów na fotel prezydenta USA. Trudno oceniać jej wpływ na rynek walutowy, ale na pewno komunikaty kandydatów będą miały znaczenie. Interesujące w bieżącym tygodniu mogą być losy jena, któremu nie potrafi pomóc Bank Japonii, utrzymując nadal stopy procentowe poniżej zera.
Na początku października zostaną podane payrolle i być może one wpłyną na relacje czołowych walut. Do tego czasu znaczące zmiany, jeśli miałyby miejsce, będą sporym zaskoczeniem.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze