​PKS w zaniku

numer 1837 - 27.09.2017



Na razie brakuje informacji, jakie są wyniki śledztwa w sprawie PKS-u w Radomiu. – Trwa analiza zebranego materiału. O tym, jaki będzie dalszy los tej sprawy, będzie można powiedzieć za około dwa tygodnie – mówi nam Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Zdaniem posła PiS-u Wojciecha Skurkiewicza, już teraz jest jasne: radomski PKS stacza się po równi pochyłej.

Śledztwo w sprawie PKS-u Radom prowadzi Prokuratura Okręgowa w Radomiu. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności i działania na szkodę spółki złożył radomski poseł PiS-u Wojciech Skurkiewicz. Śledztwo miało zakończyć się 22 września, ale jak mówi Małgorzata Chrabąszcz, trwa analiza zebranych materiałów i o tym, czy śledztwo zostanie umorzone, czy przedłużone, będzie wiadomo za mniej więcej dwa tygodnie. – Jego wyniki nie mają większego znaczenia w obliczu podstawowego faktu: PKS Radom chyli się ku upadkowi. To są skutki podjętej kilka lat temu politycznej decyzji, by zamiast skomunalizować firmę, przekształcono ją w spółkę podległą związkowi gmin, gdzie prym wiodą ludzie Platformy Obywatelskiej. Bardzo silnie za takim rozwiązaniem optował ówczesny wicemarszałek województwa, a dzisiejszy poseł PO Leszek Ruszczyk – mówi nam Skurkiewicz. 

Fakty potwierdzają jego ocenę. PKS Radom od września zlikwidował kursy do podradomskich Białobrzegów. Połączenia zlikwidowane zostały od 1 września bez podania jakiegokolwiek komunikatu w tej sprawie. Informacji podróżnym nie potrafili udzielić sprzedający bilety kasjerzy



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Molga


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się














#DziękujeMyZaOdwagę
reklama