W ministry pizzę dowieziono
Drzewiej na dworach i w pałacach jadało się wytwornie. A to od kapłonów soczystych długie stoły się uginały, a to gęsi faszerowano, prosięta pieczono, polewki gotowano. Pyszniły się na stołach...
Strefa Wolnego Słowa:
Niezależna | Nowe Państwo | VOD | Nasze Blogi | Gazeta Polska Codziennie | TV Republika | Albicla | Prenumerata | Sklep | PolandDaily 24
Wszystkie prawa zastrzeżone © FORUM S.A.