Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Turowski nęka Gmyza

Dodano: 12/05/2014 - Numer 809 - 12.05.2014
fot.Marcin Pegaz/ Gazeta Polska
fot.Marcin Pegaz/ Gazeta Polska
SŁUŻBY SPECJALNE \ Wypowiedzi Tomasza Turowskiego, który w procesie karnym oskarżył dziennikarza Cezarego Gmyza, nie można traktować poważnie. W swoim szpiegowskim rzemiośle był przecież przyuczany do kłamstw i oszustw – mówił mediom przed rozprawą przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Woli Piotr Jegliński, działacz opozycji w czasach PRL u, twórca wydawnictwa Editions Spotkania. Po publikacjach „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” z 2010 r. i 2011 r. o przeszłości Tomasza Turowskiego jako szpiega komunistycznego wywiadu wytoczył on procesy karny i cywilny autorowi tekstów Cezaremu Gmyzowi i redaktorowi naczelnemu obu pism Pawłowi Lisickiemu. W maju 2013 r. sąd wypowiedział się o bezzasadności procesu karnego wytoczonego przez Turowskiego Gmyzowi – umorzył proces, a sędzia prowadząca sprawę uznała, że Gmyz nie zniesławił byłego szpiega PRL u. Stwierdzono, że publikacje dziennikarza „nie zawierają znamion czynu zabronionego”. Uznano za bezzasadne roszczenia b. funkcjonariusza tajnych służb, który domaga się zasądzenia 300 tys. zł od Cezarego Gmyza i 100 tys. zł od Pawła Lisickiego. Jednak adwokat Turowskiego odwołał się od wyroku i dlatego sprawa wróciła do sądu. – Tę sprawę sądową uważam za całkowicie absurdalną – mówił po wyjściu z sali sądowej Lisicki. – Wszystkie zarzuty stawiane w oskarżeniu są bezpodstawne. Nie ma powodu, by pan Turowski obrażał się, że został nazwany agentem, bo nim był – dodał. – Mam nadzieję graniczącą z pewnością, że pan Tomasz Turowski ten proces przegra – powiedział przed salą sądową Cezary Gmyz. – Turowski albo robi sobie publicity, albo rżnie głupa. Nie widzi w tym nic zdrożnego, że szpiegował Ojca Świętego, a przede wszystkim opozycję. Jest całkowicie niewiarygodny, jego wynurzenia są niewiele warte. Był od początku cynicznym funkcjonariuszem bezpieki – skomentował kierowanie przez b. szpiega spraw wobec dziennikarzy do sądu Piotr Jegliński, powołany na sprawę w charakterze świadka. Zaznaczył, że Turowski, „szpiegując w otoczeniu papieża, miał również za zadanie zbadanie kontaktów misji Kościoła na terenie ZSRS”. – Przekazał przede wszystkim szefostwu bezpieki stenogram rozmowy papieża z generałem jezuitów na temat rozpowszechniania tam literatury religijnej z nazwiskami osób, które wspierały tę działalność duszpasterską. Chciałbym wiedzieć, co się stało z ludźmi, których zadenuncjował – dodał Jegliński. Warto dodać, że w czerwcu 2013 r. Cezary Gmyz wygrał w I instancji wspomniany proces cywilny, który wytoczył mu Turowski. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał wówczas, że publikacje dziennikarza na temat komunistycznego szpiega są rzetelne.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze