Amerykanka chwali Świątek

Danielle Collins tenisowy świat poznał w 2019 r., kiedy jako nierozstawiona zawodniczka znalazła się w półfinale Australian Open. Choć zmaga się z nieuleczalną chorobą autoimmunologiczną, docierała do ćwierćfinału i półfinału imprez wielkoszlemowych. Chciałaby zagrać w deblu z Igą Świątek, którą bardzo podziwia.

– Niedawno w Adelajdzie wygrałam z Ashleigh Barty i na drugi dzień grałam z Igą Świątek – wspomina 40. rakieta świata. – Musiałam zejść z kortu z powodu bólu pleców, ale w tym momencie zupełnie zasłużenie z nią przegrywałam. Była nieustraszona i dawała mi nieźle popalić... To było naprawdę duże wyzwanie zmierzyć się z nią, kiedy była w tak wyśmienitej dyspozycji. Widać, że jest bardzo mocna mentalnie. Od pierwszego uderzenia narzuca swój styl i realizuje plan. Gra

     

44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze