Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

ABW ujawniło akta listy Milczanowskiego

Dodano: 29/10/2015 - Numer 1256 - 29.10.2015
Utajniane przez lata akta listy Milczanowskiego, informacji SB nt. posłów i senatorów wybranych w wyborach w 1991 r., zostały ujawnione przez ABW tuż przed wyborami. To efekt nacisków na Agencję oraz IPN ze strony posła Zbigniewa Girzyńskiego i historyka Piotra Woyciechowskiego. O odblokowaniu dostępu do sześciu tomów akt ABW poinformował historyk prof. Sławomir Cenckiewicz na portalu społecznościowym Facebook: „Walczyliśmy od lat o dostęp do listy Milczanowskiego sporządzonej w 1991 r. w UOP-ie [...]. No i jest, 6 tomów listy Milczanowskiego w zbiorze ogólnym IPN u!”. Odblokowanie dostępu do akt, które przez lata skrywała w swoich zasobach Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a wcześniej Urząd Ochrony Państwa, to efekt kilkumiesięcznej batalii, jaką prowadzili historyk Piotr Woyciechowski i poseł Zbigniew Girzyński. Woyciechowski wystąpił do Instytutu o dostęp do akt dotyczących listy Milczanowskiego. Dowiedział się, że akt tam nie ma i nie zostaną mu udostępnione. Wtedy zwrócił się do Girzyńskiego o pomoc w dotarciu do informacji zablokowanych w archiwach ABW, a które od lat powinny być dostępne w IPN-ie. Poseł od trzech miesięcy wysyłał pisma interwencyjne, odbywał spotkania z kierownictwem ABW oraz IPN u. Ostatecznie w piątek, tuż przed wyborami, ABW przekazało dokumentację dotyczącą tzw. listy Milczanowskiego do IPN u, gdzie można uzyskać do niej dostęp. – Udało się coś na miarę 1992 r. i ujawnienia przez ministra Antoniego Macierewicza listy konfidentów i pracowników bezpieki PRL u. Od tego czasu nigdy nie udało się ujawnić opinii publicznej w tak dużej ilości tak istotnych materiałów dotyczących działalności agenturalnej – mówił nam Zbigniew Girzyński. – Cieszę się, że udało mi się postawić tak kropkę nad „i” na koniec mojej przygody parlamentarnej – mówi poseł, którego zabraknie w ławach parlamentu nowej kadencji. Przekonuje o wadze odblokowania akt. – Do tej pory wiele osób zaprzeczało, kłamało, że nie współpracowało z bezpieką. W wielu wypadkach sądy oczyszczały konfidentów. Teraz można to zweryfikować. Na dodatek państwo polskie do tej pory zaprzeczało, jakoby lista Milczanowskiego w ogóle istniała. Dzisiaj, po 24 latach, w momencie ujawnienia akt, państwo przyznało, że taki dokument został wytworzony – dodał poseł. – IPN nie wystąpiłby o pozyskanie tych dokumentów, gdyby nie nasze zaangażowanie w wydobycie archiwów dawnego UOP u, a obecnie ABW – mówił Piotr Woyciechowski.
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze